Artykuł o renomowanych znakach towarowych w Biuletynie Euro Info

W najnowszym numerze Biuletynu Euro Info (styczeń 2017) ukazał się artykuł mojego autorstwa na temat renomowanych znaków towarowych. Można się z nim zapoznać pod poniższym linkiem: Biuletyn Euro Info styczeń (171) 2017

Zachęcam do lektury.

Reklamy

Kształt kostki Rubika jednak nie może być znakiem towarowym

Przed dwoma laty pisałam o wyroku Sądu Unii Europejskiej, zgodnie z którym kształt kostki Rubika mógł zostać zarejestrowany jako znak towarowy. Wyrok ten był szeroko komentowany i krytykowany jako dopuszczający do monopolizacji rozwiązań o charakterze technicznym (których ochrona jest ograniczona w czasie w przeciwieństwie do ochrony znaku towarowego, która może trwać wiecznie).

Wyrokiem z dnia 10 listopada 2016 roku (C‑30/15 P) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uchylił wspomniany wyżej wyrok Sądu i stwierdził nieważność decyzji EUIPO, która utrzymała w mocy rejestrację kształtu kostki Rubika w charakterze unijnego znaku towarowego.

Trybunał słusznie przypomniał, że unijne prawo znaków towarowych ma zapobiegać przyznaniu jednemu przedsiębiorstwu monopolu na rozwiązania techniczne lub na cechy użytkowe danego towaru.

Trybunał stwierdził, że aby ustalić, czy rejestracja spornego kształtu kostki w charakterze unijnego znaku towarowego może skutkować przyznaniem monopolu na rozwiązanie techniczne, należy ocenić, czy ten kształt jest niezbędny do uzyskania efektu technicznego. Inaczej niż Sąd, Trybunał wskazał, że w ramach badania oceny zasadniczych właściwości spornego sześciennego kształtu należy dokonywać w świetle funkcji technicznej towaru przedstawionego przez ten kształt. Sąd powinien uwzględnić także elementy niewidoczne na graficznym przedstawieniu tego kształtu, takie jak zdolność rotacji indywidualnych elementów układanki trójwymiarowej typu kostka Rubika. W tym kontekście Sąd powinien był określić funkcję techniczną rozpatrywanego towaru i uwzględnić ją w ramach przeprowadzanej oceny.

Trybunał uznał też, że fakt, iż wniosek o rejestrację spornego oznaczenia obejmował „układanki trójwymiarowe” w ogólności (bez ograniczenia do układanek mających zdolność rotacji) nie stoi na przeszkodzie uwzględnieniu funkcji technicznej towaru przedstawionego przez sporny kształt sześcienny, pod rygorem umożliwienia właścicielowi wspomnianego znaku towarowego rozszerzenia ochrony przyznanej na mocy rejestracji tego znaku na każdy rodzaj układanek o podobnym kształcie, (tj. na każdą układankę trójwymiarową, której elementy mają kształt sześcianu, niezależnie od szczegółowych warunków jej funkcjonowania).

Obecnie EUIPO powinno wydać nową decyzję, uwzględniając powyższy wyrok Trybunału.

Nowy system rejestracji znaków towarowych

Już niebawem – 15 kwietnia 2016 roku – zaczną obowiązywać nowe przepisy Prawa własności przemysłowej dotyczące rejestracji znaków towarowych. Oznacza to, że polski Urząd Patentowy przejdzie na system sprzeciwowy, zamiast stosowanego dotąd – systemu badawczego.

Dotychczas Urząd Patentowy przeprowadzał pełne badanie zgłoszonego znaku towarowego, tj. brał pod uwagę zarówno bezwzględne, jak i względne podstawy odmowy rejestracji (np. badał kolizje z wcześniejszymi znakami towarowymi). Po wejściu w życie nowych przepisów Urząd będzie przeprowadzał jedynie wstępne badanie znaku, tj. sprawdzi m.in. czy zgłoszone oznaczenie może być znakiem towarowym czy nie ma charakteru opisowego lub czy nie zachodzą inne bezwzględne podstawy odmowy rejestracji.

Jeśli żadne z powyższych przeszkód nie wystąpią Urząd udzieli prawa ochronnego na znak towarowy, chyba że wpłynie sprzeciw odnośnie jego rejestracji. Urząd dokonuje bowiem ogłoszenia w „Biuletynie Urzędu Patentowego” o zgłoszeniu znaku towarowego. W terminie 3 miesięcy od daty tego ogłoszenia, uprawniony do wcześniejszego znaku towarowego lub uprawniony z wcześniejszego prawa osobistego lub majątkowego może wnieść sprzeciw wobec zgłoszenia znaku towarowego. Termin ten nie podlega przywróceniu.

Jeżeli, w terminie 3 miesięcy nie wpłynie żaden sprzeciw, Urząd zarejestruje znak towarowy. Jeśli sprzeciw wpłynie – zostanie przeprowadzone postępowanie sporne i po jego zakończeniu – w zależności od poczynionych w nim ustaleń – Urząd zarejestruje znak, odmówi jego rejestracji lub zarejestruje w części tj. w odniesieniu tylko do niektórych towarów lub usług.

Nowa procedura jest zatem zbliżona do postępowania przed OHIM i powinna skrócić czas oczekiwania na rejestrację znaków towarowych w Polsce. Urząd nie będzie bowiem prowadził kompleksowego badania znaku towarowego.

Z nowymi obowiązkami powinni się jednak liczyć uprawnieni do wcześniejszych znaków towarowych lub innych praw, gdyż to na nich będzie spoczywał ciężar monitorowania zgłoszeń znaków towarowych naruszających ich prawa oraz podejmowania w razie potrzeby działań. Pamiętać przy tym należy, że na zgłoszenie sprzeciwu uprawniony ma tylko 3 miesiące liczone od ogłoszenia o zgłoszeniu znaku towarowego.

Co istotne, dla zgłoszonego znaku towarowego Urząd Patentowy sporządzi zawiadomienie o istnieniu identycznych lub podobnych znaków towarowych z wcześniejszym pierwszeństwem, przeznaczonych do oznaczania takich samych lub podobnych towarów i przekaże je zgłaszającemu znak. Zawiadomienie to ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest wiążące, ale pokazuje, że zgłaszający może spodziewać się sprzeciwów od uprawnionych podmiotów. Urząd nie będzie jednak wysyłał takich zawiadomień do uprawnionych do wcześniejszych znaków towarowych – inaczej niż OHIM, który wysyła informacje o zgłoszeniu identycznego lub podobnego znaku do właścicieli znaków wcześniejszych.

Omawiane zmiany należy ocenić pozytywnie, nie ma powodów, aby utrzymywać stan, gdy Urząd Patentowy odmawia rejestracji znaku towarowego z uwagi na kolizję ze znakiem wcześniejszym nawet, gdy uprawniony do znaku wcześniejszego nie sprzeciwia się rejestracji. Z drugiej jednak strony uprawnieni muszą być czujni i na bieżąco sprawdzać zgłoszenia nowych znaków, aby nie dopuścić do rejestracji znaku naruszającego ich prawa.

 

Renoma znaku towarowego tylko w jednym państwie członkowskim może się równać renomie w całej Unii Europejskiej

Znak towarowy renomowany korzysta z silniejszej ochrony niż „zwykły” znak towarowy. Właściciel renomowanego wspólnotowego znaku towarowego może bowiem zakazać osobom trzecim używania w obrocie oznaczenia identycznego lub podobnego do znaku towarowego renomowanego także w odniesieniu do towarów lub usług, które nie są podobne do tych, dla których zarejestrowano znak renomowany, w przypadku gdy używanie tego oznaczenia bez uzasadnionej przyczyny powoduje czerpanie nienależnej korzyści bądź też działa na szkodę znaku renomowanego.

W prawie europejskim renomę utożsamia się ze znajomością znaku, co oznacza, że znakiem renomowanym niekoniecznie musi być znak nakładany na towary cieszące się pozytywną opinią, luksusowe. Renoma jest osiągnięta, gdy wspólnotowy znak towarowy znany jest znaczącej części kręgu odbiorców zainteresowanych towarami lub usługami oznaczonymi renomowanym znakiem. Przy badaniu tej przesłanki trzeba uwzględnić całokształt okoliczności sprawy, w tym udział danego znaku towarowego w rynku, intensywność, zasięg geograficzny i długość okresu jego używania, a także rozmiar nakładów poczynionych w celu jego wypromowania. W ujęciu terytorialnym znak towarowy należy uznać za renomowany, jeżeli cieszy się renomą na istotnej części obszaru Unii.

Jak należy rozumieć „istotną część obszaru Unii”? Czy taki obszar powinien obejmować większość państw członkowskich czy też wystarczy tylko kilka z nich?

Na pytanie to odpowiedział Trybunał Unii Europejskiej w wyroku z dnia 3 września 2015 roku w sprawie pomiędzy Iron & Smith kft a Unilever NV (C‑125/14).

Zdaniem Trybunału istotna część obszaru Unii może odpowiadać w danym przypadku terytorium tylko jednego państwa członkowskiego. Co więcej, państwo to niekoniecznie musi być tym państwem, w którym dokonano zgłoszenia do rejestracji późniejszego krajowego znaku towarowego. Przykładowo, w omawianej sprawie późniejszy znak krajowy „be impulsive” został zgłoszony przez Iron & Smith kft na Węgrzech, a spółka Unilever powołała się na wcześniejszą rejestrację wspólnotowego znaku towarowego „Impulse” oraz jego renomę na terenie Wielkiej Brytanii i Włoch.

Zatem wspólnotowy znak towarowy może zostać uznany za renomowany nawet wówczas, gdy cieszy się renomą tylko w jednym państwie członkowskim, innym niż państwo, w którym dokonano zgłoszenia późniejszego znaku towarowego. Czy w takiej sytuacji właściciel znaku renomowanego może sprzeciwić się używaniu jego znaku?

Jeżeli renomowany wspólnotowy znak towarowy jest nieznany właściwemu kręgowi odbiorców w państwie członkowskim, w którym dokonano zgłoszenia późniejszego znaku towarowego, to używanie tego późniejszego znaku co do zasady nie stanowi czerpania nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego, czy też działania na ich szkodę. Natomiast gdy wcześniejszy wspólnotowy znak towarowy został uznany za renomowany na terenie Unii, ale nie jest znany znaczącej części właściwego kręgu odbiorców państwa członkowskiego, w którym dokonano zgłoszenia późniejszego znaku (a więc gdyby oceniać odrębnie tylko to państwo, to znak nie zostałby uznany za renomowany) – nie można wówczas wykluczyć, że niebagatelna z handlowego punktu widzenia część odbiorców będzie znała znak renomowany i dostrzeże związek między nim a późniejszym krajowym znakiem towarowym oraz że albo doszło do faktycznego naruszenia wspólnotowego znaku towarowego albo – gdy do niego nie doszło – istnieje duże prawdopodobieństwo zaistnienia takiego naruszenia w przyszłości.

W celu skorzystania z ochrony wcześniejszego renomowanego wspólnotowego znaku towarowego jego właściciel musi przedstawić dowód na okoliczność, że używanie późniejszego znaku towarowego powodowałoby czerpanie nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego bądź działałoby na ich szkodę i w rezultacie wykazać istnienie naruszenia albo duże prawdopodobieństwo zaistnienia takiego naruszenia w przyszłości. Właściciel późniejszego znaku towarowego powinien natomiast wykazać, że ma on uzasadnione powody, aby używać swojego (późniejszego) znaku.

Są to wytyczne, którymi powinny kierować się sądy przy rozpoznawaniu spraw. Co oczywiste jednak rozstrzygnięcie konkretnej sprawy zależy od całokształtu okoliczności, w tym dowodów przedstawionych przez strony sporu.

Niebieski

Wracając do problematyki kolorów jako znaków towarowych, tym razem przyszła kolej na niebieski. Wczoraj (09.07.2015) niemiecki Sąd Najwyższy wydał orzeczenie w sprawie koloru niebieskiego (Pantone 280 C) jako znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz firmy Beiersdorf – właściciela marki Nivea.

blue

Pantone 280 C

O unieważnienie tego znaku wystąpił konkurent właściciela marki Nivea, wskutek czego niemieckie sądy patentowe unieważniły znak towarowy. Sąd Najwyższy nakazał jednak zbadać sprawę ponownie.

Sąd Najwyższy nie zgodził się z sądem niższej instancji, że dla wykazania zdolności odróżniającej konieczne jest udowodnienie rozpoznawalności znaku towarowego co najmniej na poziomie 75%. W ocenie Sądu Najwyższego wystarczające jest, aby ponad 50% odbiorców postrzegało dany kolor jako znak towarowy.

Sąd polecił, aby podczas przeprowadzania nowej ankiety dotyczącej rozpoznawalności znaku, badani otrzymali jedynie próbkę niebieskiego koloru, a nie – jak w przypadku pierwszego badania  – próbkę koloru niebieskiego w białym obramowaniu. Ponadto Sąd wskazał, że nowa ankieta powinna zawierać wyszczególnienie produktów do pielęgnacji skóry i ciała, a nie wskazywać jedynie zbiorczo „produkty do pielęgnacji skóry i ciała”, co miało miejsce podczas pierwszego badania.

Uzyskanie rejestracji samego koloru jako znaku towarowego nie jest łatwe. Co więcej, nawet jeśli znak zostanie zarejestrowany, istnieje ryzyko kwestionowania rejestracji, czego przykładem jest omawiana sprawa. Trudno się dziwić konkurentom, którzy sprzeciwiają się monopolizacji określonego koloru.

Z niecierpliwością czekamy więc na ponowne orzeczenie w tej sprawie.

Odmowa rejestracji koloru jako znaku towarowego

Jakiś czas temu pisałam o problemach przy rejestracji koloru jako znaku towarowego. Niedawno natomiast zapadł ciekawy wyrok w sprawie operatora telefonii komórkowej, który zamierzał zarejestrować jako znak towarowy kolor fioletowy. Chyba nie trzeba przedstawiać, o którego operatora chodzi, choć odmowa rejestracji nastąpiła z powodu niewykazania zdolności odróżniającej znaku.

Urząd Patentowy odmówił rejestracji znaku, decyzję tę podtrzymał Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA), a następnie Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w wyroku z dnia 24 marca 2015 roku (II GSK 371/14).

Znak towarowy został przedstawiony w sposób następujący:

1146063

kod identyfikacji: Pantone nr 2623

Źródło: baza znaków towarowych Urzędu Patentowego

Kolor per se może być znakiem towarowym

NSA potwierdził, że zgłoszone oznaczenie – czyli sam kolor – co do zasady posiada zdolność do bycia znakiem towarowym, ponieważ zostało odwzorowane graficznie i określone za pomocą kodu identyfikacji (Pantone nr 2623). Co istotne jednak, w odniesieniu do koloru per se istnienie pierwotnej zdolności odróżniającej, bez jakiegokolwiek wcześniejszego używania, jest możliwe tylko w wyjątkowych okolicznościach, w szczególności gdy liczba towarów lub usług, dla których znak jest zgłoszony jest bardzo ograniczona i gdy relewantny rynek jest bardzo specyficzny. Zgłoszony przez operatora znak towarowy zdaniem NSA nie posiada pierwotnej zdolności odróżniającej.

NSA uznał, że rynek usług telefonii komórkowej nie jest rynkiem wąskim ani specyficznym, jest rynkiem usług powszechnych, gdyż każdy jego uczestnik, z wyjątkiem malutkich dzieci i części osób w bardzo podeszłym wieku, może być i jest użytkownikiem telefonu komórkowego. Sprawa dotyczy więc towarów i usług przeznaczonych dla ogółu konsumentów, a więc docelowa grupę odbiorców stanowią przeciętni konsumenci, odpowiednio poinformowani, przeciętnie uważni i spostrzegawczy. Przedstawiona przez operatora analiza rynku telefonii komórkowej została oparta na niewłaściwym kryterium – liczby podmiotów występujących w tym segmencie usług.

Wtórna zdolność odróżniająca

Znak towarowy, który nie ma pierwotnej zdolności odróżniającej może zostać zarejestrowany, jeżeli nabrał charakteru odróżniającego wskutek jego używania przed datą zgłoszenia do rejestracji. W tej sprawie NSA uznał jednak, że operator nie przedstawił dowodów potwierdzających, że znak nabył wtórną zdolność odróżniającą.

Marka Play weszła na rynek w 2007 roku, zgłoszenie znaku miało miejsce w maju 2010 roku. Zdaniem Sądu, operator powinien wykazać, że w dacie zgłoszenia znaku (czyli w maju 2010 roku) posiadał już on wtórną zdolność odróżniającą. Aby wykazać wtórną zdolność odróżniającą, operator przedstawił m.in. badania sondażowe przeprowadzone w okresie lipiec – sierpień 2010 roku, czyli już po zgłoszeniu znaku. Zdaniem NSA były one niemiarodajne. Badania zostały przeprowadzone w grupie składającej się z 1000 respondentów używających telefonów komórkowych, a więc osób, które powinny mieć wiedzę na temat rynku operatorów sieci komórkowych. Na pytanie „z jakimi markami operatorów telefonii komórkowej kojarzy ci się kolor fioletowy?” – 59 % respondentów wskazało Play. Natomiast na pytanie „z jakimi markami kojarzy ci się kolor fioletowy” – tylko 11 % połączyło kolor fioletowy z Play. Zdaniem Sądu odpowiedzi na oba pytania powinny być zbieżne, gdyż pytanie drugie nie zostało skierowane do przypadkowego grona osób, ale do grupy osób, korzystających z usług telefonii komórkowej.

Operator przedstawił także artykuły, w których posługiwano się sformułowaniem „fioletowy operator” jednakże z okresu już po dacie zgłoszenia znaku do rejestracji.

WSA podkreślił, że zgłaszający powinien udowodnić rzeczywiste i intensywne używanie znaku przez określony okres czas w postaci w jakiej znak został zgłoszony. Zdaniem Sądu z analizy materiału dowodowego wynikało, że kolor fioletowy stosowany m.in. w wystroju salonów, na stronie internetowej, w reklamach produktu, używany był z różnym natężeniem i w różnych odcieniach fioletu. W takiej sytuacji nie może zostać udzielone prawo ochronne na znak towarowy.

W sprawie pojawiła się też kwestia rejestracji koloru lila dla wyrobów czekoladowych Milka. Zdaniem NSA oba przypadki znacznie się od siebie różnią, ponieważ Milka stosowała lilową kolorystykę mniej więcej od początku lat 20-tych XX wieku, a rejestracja koloru lila nastąpiła na skutek długoletniego (70-letniego) i konsekwentnego używania tego koloru na produktach cukierniczych.

Wnioski jakie płyną z tej sprawy potwierdzają, że jest możliwe zarejestrowanie koloru jako takiego dla określonych towarów lub usług. Zazwyczaj jednak trzeba w tym celu wykazać wtórną zdolność odróżniającą znaku. Przeprowadzenie takiego dowodu nie jest zadaniem łatwym, zwłaszcza przy krótkim okresie używania znaku towarowego.

Kształt pojemnika na jogurt nie może być znakiem towarowym

Pozostając przy tematyce znaków towarowych, przybliżę dziś sprawę unieważnienia rejestracji znaku towarowego o kształcie pojemnika na jogurt. Dla przypomnienia, w ubiegłym roku Sąd Unii Europejskiej uznał, że kształt kostki Rubika może być znakiem towarowym, a Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że znakiem towarowym może być wygląd sklepu (w tym wypadku flagowego sklepu Apple). Sprawą kształtu pojemnika na jogurt „Danone Fantasia” zajmował się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie1 i uznał, że rozpatrywany kształt pojemnika na jogurt nie może być znakiem towarowym.

Dlaczego?

Zdaniem Sądu sporny znak – „goły” pojemnik dwukomorowy – nie jest niczym niezwykłym, a więc relewantny krąg odbiorców nie skojarzy formy opakowania z pochodzeniem towaru od konkretnego przedsiębiorcy, lecz z samym produktem lub jego składem.

Rejestracja i unieważnienie

Znak towarowy przestrzenny w postaci kształtu pojemnika na jogurt został zarejestrowany w dniu 12 sierpnia 1998 roku w trybie rejestracji międzynarodowej i rozciąga się na terytorium Polski. W 2010 roku do Urzędu Patentowego wpłynął wniosek konkurenta (spółki Bakoma) o unieważnienie ochrony znaku na terytorium Polski w części dotyczącej towarów z klasy 29 (m.in. produkty nabiałowe, w tym jogurty) oraz z klasy 30 (lody całkowicie lub częściowo zrobione z jogurtu, zamrożone jogurty). W kwietniu 2013 roku Urząd Patentowy unieważnił w części uznanie na terytorium Polski ochrony tego międzynarodowego znaku towarowego przestrzennego.

Interes prawny w unieważnieniu

Urząd Patentowy uznał, że wnioskodawca (konkurent uprawnionego do znaku) ma interes prawny w złożeniu wniosku o unieważnienie ochrony spornego znaku z następujących powodów:

– strony postępowania są konkurentami na rynku, a uprawniony do znaku wystąpił z powództwem przeciwko wnioskodawcy z tytułu naruszenia praw do znaku;

– wnioskodawca – jako konkurent uprawnionego – domaga się dostępu do rynku  polegającego na możliwości używania w obrocie gospodarczym oznaczenia o kształcie pojemnika dwukomorowego;

– istnienie spornego prawa do znaku ogranicza swobodę działalności gospodarczej wnioskodawcy w zakresie posługiwania się w obrocie opakowaniem dwukomorowym.

W konsekwencji Urząd Patentowy uznał, że wnioskodawca ma prawo żądać ustalenia, czy uznanie ochrony spornego znaku na terenie Polski nastąpiło z zachowaniem ustawowych warunków uznania ochrony – ma więc interes prawny.

Decyzja Urzędu Patentowego

Urząd Patentowy uznał, że relewantny krąg odbiorców nie skojarzy formy opakowania z pochodzeniem towarów od konkretnego przedsiębiorcy, lecz z samym produktem i jego składem. Kształt rozpatrywanego opakowania jest banalny, nie zawiera żadnych elementów charakterystycznych, które pozwalałyby na jego utożsamienie z konkretnym źródłem. Dla potencjalnego odbiorcy samo opakowanie jest informacją, że ma do czynienia z dwoma oddzielnymi produktami. W opakowaniu większym znajduje się produkt główny, w mniejszym dodatek tj. dżem, musli, kruszonka, podlegający zmieszaniu z produktem głównym. Także rozmieszczenie i kształt komór są uwarunkowane funkcjonalnie tak żeby możliwe było pobranie zawartości łyżką.

Towary takie jak jogurt nie mają własnej formy, lecz przybierają formę opakowania, a zatem czyste opakowanie należy utożsamić z formą towaru. Zdaniem Urzędu sporne opakowanie nie odbiega od norm i zwyczajów panujących w sektorze opakowywań jogurtów i innych produktów nabiałowych. Natomiast dwukomorowość jest cechą funkcjonalną.

W ocenie Urzędu, stopień uwagi konsumentów nabywających tego typu produkty nie jest wysoki, gdyż są to artykuły konsumpcji masowej, które są z reguły usytuowane w niskim segmencie cenowym i są nabywane codziennie w drobnych bieżących sprawach życia codziennego. W odniesieniu do takich towarów krąg odbiorców zwraca raczej uwagę na etykietę, która jest umieszczona na opakowaniu oraz na znajdującą się na etykiecie nazwę lub logo niż na gołe opakowanie. W sytuacji, gdy nie mamy do czynienia z nabywaniem towarów w systemie samoobsługowym, lecz towar podaje sprzedawca wyłącznym elementem branym pod uwagę będzie nazwa produktu (czyli „Danone” albo „Fantasia”).

Tytułem wyjaśnienia uprawniony nie zarejestrował znaku słowno – graficzno – przestrzennego obejmującego także sporne opakowanie dwukomorowe, zarejestrowane są natomiast na jego rzecz znaki słowne i słowno-graficzne, które były używane równolegle ze znakiem przestrzennym – słowo „Fantasia” i znak słowno – graficzny „Danone”. Wymienione znaki były nakładane na sporne opakowanie i wprowadzane w tej formie do obrotu.

Urząd zauważył, że sporny znak („goły” pojemnik) nie ma ani etykiety, ani logo lub nazw, które mogłyby nadać całości charakter wskazujący na pochodzenie produktu, ani też nie wykazuje on jakiejkolwiek cechy szczególnej, która przekazywałaby informacje o źródle pochodzenia. Intensywne używanie i ewentualna renoma znaku towarowego Fantasia oraz Danone nie mogą niejako spłynąć na dwukomorowy pojemnik, który nie był używany w charakterze znaku towarowego i przesądzić o jego wtórnej zdolności odróżniającej. Zastosowanie poglądu o automatycznym przeniesieniu renomy znaku towarowego na opakowanie w praktyce miałoby kuriozalne skutki, bowiem każde zwykłe pudełko czy butelka nabywałoby wtórną zdolność odróżniającą tylko dlatego, że widniał na nim znak towarowy renomowany. Taka sytuacja zapewne sparaliżowałaby rynek. Nie kwestionując przy tym ogólnego założenia, że możliwe jest używanie kilku znaków obok siebie, Urząd stwierdził, że konieczne jest by stosowanie to umożliwiało zainteresowanemu kręgowi odbiorców faktyczne rozpoznanie towaru oznaczonego tym znakiem jako pochodzącego z określonego źródła.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego1

Sąd podzielił stanowisko Urzędu Patentowego, że sporne oznaczenie – dwukomorowy pojemnik na jogurt – jest rozwiązaniem o charakterze funkcjonalnym i dlatego nie może być przedmiotem ochrony na terytorium Polski. Sąd podzielił także stanowisko Urzędu Patentowego co do tego, że sporny znak – postrzegany jako „goły” pojemnik dwukomorowy – nie jest niczym niezwykłym, zaś jego kształt można uznać w istocie za banalny.

Skoro sam kształt opakowania – pojemnika dwukomorowego, nie jest na tyle charakterystyczny, aby stanowić dla przeciętnego odbiorcy stosowny przekaz, co do pochodzenia towaru od konkretnego przedsiębiorcy to dwukomorowy kształt pojemnika będzie informacją, że ma on do czynienia z dwoma oddzielnymi produktami, które może sobie dowolnie połączyć lub też skonsumować osobno.

1 Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 lipca 2014 r., VI SA/Wa 2897/13, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych