Odpowiedzialność za komentarze – uwagi na marginesie wyroku w sprawie Delfi AS

Niedawny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wydany w sprawie spółki Delfi AS przeciwko Estonii o sygn. 64569/09 dotyczy bardzo ważnej kwestii odpowiedzialności administratora portalu internetowego za treść umieszczanych na tym portalu komentarzy.

Kwestia ta stanowi wycinek szerszego problemu odpowiedzialności podmiotów świadczących usługi z wykorzystaniem internetu za wszelkiego rodzaju treści (content) umieszczane przez użytkowników na stronie internetowej administrowanej przez dany podmiot. Komentarze umieszczane na forach czy pod artykułami stanowią jeden z przykładów takich treści, innym mogą być np. zdjęcia umieszczane na portalach społecznościowych czy portalach takich jak flickr.com.

Stan prawny 

Odpowiedzialność podmiotów prowadzących portale internetowe, w których użytkownicy mogą umieszczać swoje treści, za te treści, określona została w prawie polskim w art. 14 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną (regulującym odpowiedzialność tzw. hosting providera):

Art. 14. 1. Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.

Warunkiem wyłączenia odpowiedzialności usługodawcy jest uniemożliwianie dostępu do takich treści, w sytuacji, gdy:

– otrzyma urzędowe zawiadomienie o bezprawnym charakterze przechowywanych danych (art. 14 ust. 2);

– uzyska wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze przechowywanych danych (art. 14 ust. 3).

Regulację uzupełnia art. 15 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, który wyraźnie zwalnia podmiot świadczący usługi z obowiązku badania treści umieszczanych przez użytkowników.

Przepisy te stanowią wdrożenie do polskiego porządku prawnego art. 14 i 15 dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 roku w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym).

Uzasadnienie wyłączenia odpowiedzialności hosting providera 

Art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną i określone w nim wyłączenie odpowiedzialności budzi kontrowersje.

Z jednej strony – co do samej zasady – nie ulega dla mnie wątpliwości, że jakiegoś rodzaju ograniczenie/wyłączenie odpowiedzialności takiego podmiotu jest słuszne. Internet w dużej części jest „społecznościowy”, wytwarzanie treści ma charakter zdecentralizowany, wiele portali zawierających istotne treści współtworzonych jest przez użytkowników. Wszystkie podmioty działające na takiej zasadzie – ogólne i wyspecjalizowane fora internetowe; portale społecznościowe; portale z artykułami umieszczanymi przez użytkowników; portale z fotografiami umieszczanymi przez użytkowników – korzystają z dobrodziejstwa art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Większość z tych portali nie byłaby też w stanie funkcjonować, gdyby ponosiła odpowiedzialność za umieszczane przez użytkowników treści. Po pierwsze wymagałoby to zatrudnienia wielu dodatkowych pracowników, których jedynym celem byłoby przeglądanie umieszczanych przez użytkowników treści, co najczęściej prowadziłoby do zwyczajnej nieopłacalności wielu tego typu przedsięwzięć (szczególnie tych o charakterze niekomercyjnym). Po drugie – nawet wdrożenie takiego systemu kontroli, też by nie stanowiło remedium, ponieważ ocena bezprawności treści np. komentarza bardzo często jest niemożliwa bez znajomości jego kontekstu.

(Oczywiście prawdopodobnie w wielu przypadkach możliwe byłoby zwolnienie się administratora portalu od odpowiedzialności na zasadach ogólnych, jednak dodatkowe ryzyko prowadzenia licznych procesów, w ogromnej większości przypadków prowadziłoby do zaniechania działania portali opierających się na treściach dostarczanych przez użytkowników).

Naturalnie jest też druga strona – poszkodowani przez bezprawne treści (najczęściej naruszające dobra osobiste lub prawa autorskie) mogą kierować swoje roszczenia przede wszystkim wobec autorów tych treści (np. komentarzy). Droga ochrony swoich praw w takich przypadkach jest bardzo niedoskonała – często problemem jest ustalenie tożsamości autora konkretnego komentarza, nieraz dodatkowo sytuację utrudnia bardzo liczna grupa naruszycieli (szczególnie w przypadku tematów modnych czy medialnych, komentarze naruszające dobra osobiste mogą być dodawane przez setki, czy tysiące osób). W praktyce trudności i koszty z dochodzeniem roszczeń mogą być na tyle duże – że niektórzy poszkodowani rezygnują z dochodzenia swoich praw. Tymczasem administratorzy portali (szczególnie prasowych) korzystają i czerpią korzyści z zainteresowania, jakie wzbudza kontrowersyjny temat – w konsekwencji może występować sytuacja, w której naruszenia prawa dokonywane przez użytkowników będą ściśle powiązane z interesem ekonomicznym administratora (zwiększonym zainteresowaniem kontrowersyjnymi artykułami oraz kontrowersyjnymi dyskusjami pod artykułem).

Wyrok ETPCz 64569/09 

Powołany wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wydany w sprawie Delfi AS z jednej strony ściśle wiąże z problematyką odpowiedzialności hosting providera, z drugiej – dotyczy w zasadzie jedynie wycinka całej problematyki.

Zgodnie z komunikatem prasowym przedmiotem wyroku była ocena, czy przyjęcie odpowiedzialności spółki Delfi AS za komentarze umieszczane przez internautów pod artykułami zawartymi na portalu internetowym Delfi AS, nie naruszyło art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, dotyczącego wolności wyrażania opinii.

W pierwszym rzędzie sprawa nie dotyczyła więc konstrukcyjnych zasad wyłączenia odpowiedzialności hosting providera, a problematyki wolności wypowiedzi – a konkretnie prasy. W tym aspekcie wyrok nie ma bardziej ogólnego charakteru. Podstawowe zasady wyłączenia odpowiedzialności hosting providera mają bowiem podstawę czysto pragmatyczną i wynikają ze względów praktycznych – pewne rodzaje portali internetowych nie mogłyby po prostu bez tego wyłączenia funkcjonować. Kwestie aksjologiczne (takie jak wolność słowa czy wypowiedzi), mają w przypadku tej regulacji znaczenie drugorzędne.

Z komunikatu prasowego wynika natomiast, że Trybunał rozważał także w komentowanej sprawie zagadnienia, które mogą mieć znaczenie przy ocenie odpowiedzialności hosting providerów. Zgodnie z komunikatem Trybunał uznał, że administrator publikując artykuły, pod którymi umieszczane były sporne komentarze, mógł spodziewać się – uwzględniając problematykę artykułów – tego, że takie komentarze (naruszające prawa osoby trzeciej) będą się ukazywać. Portal posiadał także automatyczny system pozwalający na usuwanie komentarzy zawierających treści wulgarne, jak również prosty mechanizm pozwalający użytkownikom informować administratora o bezprawnych treściach. Administrator nie podejmował natomiast odpowiednich działań w odpowiednim czasie, pozwalając, aby bezprawne treści były dostępne dla ogółu użytkowników internetu1.

Warto zauważyć, że w tym zakresie ustalenia wyroku bez trudu dają się pogodzić z obowiązującymi w polskim porządku prawnym zasadami odpowiedzialności hosting providera:

– z komunikatu prasowego wynika, iż w praktyce spółka Delfi AS jako administrator portalu była poinformowana o tym, że komentarze umieszczane przez użytkowników, miały charakter bezprawny;

– wyrok wskazuje też na ogólną dyrektywę, nakazującą uwzględnianie kontekstu przy ocenie odpowiedzialności hosting providera – w tym wypadku była to kontrowersyjna tematyka artykułów, pod którymi były umieszczane komentarze, pozwalająca na przewidzenie, iż artykuły te mogą inicjować dyskusje naruszające dobra osobiste podmiotów trzecich.

Co prawda ta druga dyrektywa nie może zostać wyprowadzona z brzmienia przepisów o odpowiedzialności hosting providera, nie ma jednak – w mojej ocenie – przeszkód, aby stosować ją przy ocenie szerszego kontekstu stosowania art. 14 ust. 3 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną i oceny tego, co stanowi „wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze przechowywanych danych” (dyskusje na pewne tematy zwiększają prawdopodobieństwo występowania w nich treści o charakterze bezprawnym). Być może zbliżone rozwiązanie stanowiłoby też dobre uzupełnienie art. 15 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Podsumowując – ze względu na tematykę powołanego wyroku i specyfikę konkretnej sprawy, rozstrzygnięcie Trybunału raczej nie będzie mieć bezpośredniego znaczenia dla praktyki stosowania przepisów o odpowiedzialności hosting providera. Z drugiej strony warto o nim pamiętać w kontekście powracających dyskusji o konieczności znowelizowania tych przepisów i uszczegółowienia obowiązków hosting providera.

1 Poza tym wyrok wskazuje też na kwestie praktyczne – niewielką kwotę, do której zapłacenia została zobowiązana spółka Delfi AS wyrokiem estońskiego sądu oraz fakt, że kierowanie przez poszkodowanego roszczeń wobec Delfi AS, a nie autorów poszczególnych komentarzy, było dla poszkodowanego łatwiejsze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s